| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
otara
Dołączył: 04 Gru 2007 Posty: 1
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 7:47 am Temat postu: jak postepowac z bykiem ?? |
|
|
| witajcie. jestem tu nowa i cieplutko witam wszystkich. otóż zacznę od mojego problemu. mam partnera byka - 13 maj.lecz ostatnio pojawił się pewien problem. wiem że ma jakieś kłopoty i - zamknął się w sobie. mamy maly kontakt ostatnio co mnie bardzo irytuje. twierdzi iż musi sobie wszystko poukładac. dotyczy to jego problemów. nie mam pojęcia jak reagować , jak się zachować , dotąd myślałam że ludzie jak maja problemy szukają raczej wsparcia a nie zamykają się tak mocno w sobie.. czy taka jest wasza natura ? czy to przeczekać i nie naciskac .? proszę o porady. pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reklama
|
|
 |
aZ

Dołączył: 21 Wrz 2007 Posty: 93
|
Wysłany: Pią Gru 07, 2007 9:52 pm Temat postu: |
|
|
| jak ktoś zamyka cie w sobie to nic na sile:P ja bym na twoim miejscu jedynie mu pokazywał co do niego czujesz:> a moze sam sie problemem z toba podzieli:> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mango

Dołączył: 19 Wrz 2007 Posty: 105
|
Wysłany: Pią Gru 07, 2007 11:31 pm Temat postu: |
|
|
ja też zawsze byłam przekonana, że człowiek z problemem pójdzie do drugiego człowieka, pogada, pożali się.... zje Ci ostatnie ciastka:> ale niestety nie wszyscy tacy są- co trochę sprawy komplikuje, więc słuchaj tego tam wyżej, wie co mówi.. z tym, że aZ za każdą trafną radę żąda buziaka:> celowo nie wspomina o tym wcześniej.. _________________ low ju ale to juz nie ta historia:/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cashern

Dołączył: 25 Lis 2007 Posty: 6
|
Wysłany: Pią Sty 04, 2008 6:06 pm Temat postu: |
|
|
Hmm.. w astrologii sam znak zodiaku to za malo zeby dostatecznie dobrze okreslic czlowieka.. a moze nawet nigdy nie bedzie dosc dobrze zeby 100% recepte na taki problem jak przedstawiasz wystawic. Mi to bardziej na raka brzmi niz byka
Jako byk zawsze dazacy do konfrontacji, jesli tylko wystawi ktos czerwona plachte, bylbym w takiej sytuacji zadwolony z wyrozumialosci i wspierania mnie przez partnera, nawet jesli partner nie wiedzialby w czym rzecz. Co najwazniejsze, jesli nie chce Ci powiedziec o co chodzi to nie napieraj. Moze lepiej byloby mu tez dac delikatnie do zrozumienia, ze jakby powiedzial jak mu mozesz pomoc, to byloby mu mozi i latwiej ;].
Kimkolwiek by nie byl raczej stawialbym najpierw na komunikacje, bez tego nie ma udanych zwiazkow (no chyba, ze rozumiecie sie 100% bez slow ). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
weniczka84
Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 3
|
Wysłany: Sro Lut 06, 2008 8:15 am Temat postu: |
|
|
| Cashern napisał: | Mi to bardziej na raka brzmi niz byka  |
A jak dla mnie to z niego stu procentowy byczek. Sama tak mam. Gdy mam problem zamykam sie w sobie i próbuję sobie wszystko w głowie poukładać, szukam najlepszego rozwiązania. Nie zwierzam się innym, nie proszę o rady chyba że coś mnie naprawdę przerasta.
Moim zdaniem Pan Byczek pomyśli, poduma i jeśli sam nie dojdzie ze sobą do ładu to powie co go dręczy. Nigdy na byka nie naciskajcie. Ja tego nie znoszę i działa to na mnie jak płachta na byka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
evelinnn
Dołączył: 30 Wrz 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Sro Wrz 30, 2009 10:16 pm Temat postu: |
|
|
Ja jestem bykiem i znowu jak jakiś problem mam to lecę się wyzalić i jak ktos powiedzial "zjeść ostatnie ciastka" haha  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|